|
Archiwum
Zakładki:
magdama61@gmail.com
Http://fotkitelevel.blox.pl/html
Ulubione
Tagi
|
Wpisy z tagiem: sprawa Madzi
sobota, 04 lutego 2012
sprawa małej madzi...mama i madzia...
szczerze mówiąc nie sledzilam tej sprawy, gdy usłyszałam od męża , że ze porwali dziecko to stwierdzialm odruchowo , ze matka pewnie zabiła i udaje...nie wiem czemu tak stwierdzilam.......mąz mowi , ze nie bo jest w szpitalu z obrazeniami glowy ..na dodatek z tyłu. Nie byłam w ogole zdziwiona, że cialo znaleźli.... Nie znam sprawy , nie znam szczegółów , znam szczątkowe doniesienia....może sie mylę , czas pokazę ale stawiam hipotezę, że matka zabiła to dziecko i nie był to nieszczęśliwy wypadek ....czemu tak sądzę ? Bo mi dziecko tez wypadło z wózka , stracił przytomnśc, zrobił się bezwladny i nie wiedziałam czy zyje ...wiem co czułam i jak zareogowałam ...ryk jaki z siebie wydalam , krzyk i rozpacz wolania o ratunek byl straszny.....w ramach szoku, nie wszystkie rzeczy pamietam..mąz mi mówil potem co robilam. Dziecko moje kochane na szczęście przezyło i ma sie dobrze. Byłam świadkiem gdzie kobiecie dziecko zmarło w 9 mies. w wyniku smierci łózeczkowej - jej ryk i krzyk postawił na nogi sąsiadów.... dlatego nie wierzę, że gdy pani Kasi wypadlo przypadkowo dziecko, ona zachowala zimną krew i zrobiła jak zrobiła....skupiony na bólu człowiek nie mysli o sobie ...czy mu uwierzą czy nie uwierza...Normalny instynkt matki samicy by tak nie zadziałał.....ona by krzyczala i wzywala pomocy w nadzieji, że dziecko będzie zyc.....sąsiedzi slyszeliby zapewne krzyk...jednak reszte pozostawie specjalistom ...moze manipulacyjna "charakter" pani Kasi nie podziala na nich. Chyba, że tak zareogowała próbując ratowac dziecko , a nie ma o tym wzmianki.
p.s
nagłośniona sprawa Madzi przydała sie jako przeciwaga ACTA.....ach te media i politycy... |